środa, 26 czerwca 2013

Rozdział 4

Sklep był niedaleko, więc przyjaciółki długo nie szły. Po 5 minutach stały przed sklepem.
- Ja kupuje Tymbarka i marsa a ty Julie? - spytała Lucy
- Ja chce tylko milky way'a
Dziewczyna zakupiła produkty i obie wyszły z sklepu. Wróciły do domu.
- Julie..
- Tak, Lucy ?
- Składam papiery do tego liceum do którego chodzi Justin - powiedziała podekscytowana
- No ok.
- Ale ty idziesz ze mną do tej szkoły..
- Ale ja się nie dostane - powiedziała zszokowana
- Dostaniesz się, wierze w ciebie słonko - uśmiechnęła się Lucy
- Idę wziąć prysznic, potem składam papiery a następnie robię babeczki z babcią a ty co dziś robisz?
- Pójdę na rolki, potem pobiegać a potem wezmę prysznic
- Naprawdę, chce ci się codziennie biegać, ćwiczyć itp. ?
- Chce być szczupła.
- Ale jesteś
- Może i jestem ale za tydzień mogę już nie być, dlatego trzeba regularnie ćwiczyć - uśmiechnęła się Julie i poszła na górę przebrać się w coś wygodniejszego. Lucy poszła pod prysznic.
Julie włożyła słuchawki do uszu i zaczęła jeździć przed domem. Za chwilę jej się już znudziło więc, pojechała dalej. W słuchawkach leciał Guns N Roses - Don't Cry . Nagle dostrzegła przed sobą tego nieznajomego przystojniaka. Nie zdążyła się zatrzymać i wpadła mu w ramiona. On objął ją w biodrach i uśmiechnął się.
- Przepraszam - powiedziała nieśmiele Julie
- Nic się nie stało. Ale już drugi raz jak cie spotykam się przewracasz. - zaśmiał się chłopak
- Teraz się nie przewróciłam - lekko się uśmiechnęła
- Bo cie uratowałem - powiedział dumny
- Mhm. A tak w ogóle to Julie jestem - podała mu rękę
- Ja jestem Max - uścisnął jej dłoń i łobuzersko się uśmiechnął
Dziewczyna przygryzła wargę.
- A ty co tu sama robisz ? Nie jeździsz z tą jakąś swoją przyjaciółką czy tam siostrą.
- Ma na imię Lucy i jest moją przyjaciółką. I nie jeżdżę z nią, ponieważ ona nie lubi za bardzo wysiłku fizycznego - zaśmiała się dziewczyna - A ja za chwile jeszcze idę pobiegać
- Oo, to może kiedyś się umówimy i pobiegamy razem.
- Chętnie, a dziś nie możemy ?
- Idę, do mojej dziewczyny. Wątpię że pozwoliła by mi z tobą biegać. Bo obiecałem jej że zabiorę ją na spacer dziś a po za tym jest bardzo zazdrosna i jakbyś ją kiedyś spotkała to nie mów jej o naszym bieganiu - łobuzersko się uśmiechnął
- Ale to tylko wspólne bieganie
- Ja to wiem, ty to wiesz ale ona by pomyślała że od razu ją zdradzam
- Żyjesz w związku w którym nie ma zaufania ?
- Ufamy sobie, ale ona nie chce mnie stracić i boi się że jakaś inna dziewczyną jej mnie odbierze.
- Jak sobie chcesz, dla mnie to jest bezsensu, powinna ci ufać, związek opiera się na rozmowie i zaufaniu.
- Dziękuje, Julie. Masz rację muszę z nią o tym pogadać. Bardzo ją kocham i nie chce żeby to był jakiś związek na miesiąc.
- Nie ma za co - odpowiedziała obojętnie
Max przytulił ją i odszedł. Julie poczuła się dziwnie. Zdjęła rolki i pobiegła do domu na boso.
Wchodząc do domu poczuła słodki zapach babeczek.
- Hej, idź się umyć i zapraszamy z babcią na babeczki - powiedziała Lucy
Chris i Olivia już czekali przy stole. Julie poszła wziąć szybki prysznic. Założyła piżamkę i zeszła na dół.
Zaczęła się kolacja. Na kolacje były kanapki z serem lub szynką oraz herbata i babeczki.
Julie była trochę głodna, ale nie miała ochoty jeść, cały czas tylko myślała o Maksie. Lucy zauważyła po przyjaciółce że coś jest nie tak i zabrała ją na górę oraz dwie babeczki z wróżbą.
Poszły do pokoju Lucy.
-Co się stało? - spytała Lucy
-Nic
-Mhm, przecież widzę.
-Naprawdę nic się nie stało, nie martw się - próbowała uśmiechnąć się Julie
Lucy podała przyjaciółce babeczkę.
- Proszę, może wróżba poprawi ci humor.
- Albo jeszcze bardziej popsuje.
Dziewczyny wyjęły wróżbę z babeczki.
- Co piszę na twojej? - spytała Lucy
- " Nie bój się miłości" - odrzekła ze złoszczona Julie
- A na mojej piszę " Nie ważne dokąd pójdziesz, ważne kto pójdzie z tobą"
- Hm, skojarzyło mi się trochę z tą szkołą. Znając życie, ty się dostaniesz a ja nie.
- Na pewno dostaniemy się obie albo żadna. - uśmiechnęła się Lucy
- Ta
- Julie, powiesz mi co się stało ?
- Powiem, ale jutro. Muszę się z tym wszystkim przespać.
- Ok
Julie poszła do swojego pokoju i rzuciła się na łóżko. Po chwili dziewczyna zasnęła.
Lucy też za kilka minut spała jak zabita.
                                                                        -------
Lucy obudziła się o 9.15, następnie poszła zaspana do łazienki się ogarnąć. Po 30 minutach była już gotowa.
Ubrała się w TO . Julie obudziła się około godziny 10. W tym czasie gdy Julie poszła się przebrać umyć zęby itd. Lucy zeszła na dół zrobić sobie śniadanie. Julie spięła włosy w koka i ubrała się w  TO .
Lucy i Julie zaczęły jeść śniadanie.
- Dziś albo jutro mają przysłać czy dostałyśmy się do szkoły, ach już nie mogę się doczekać - powiedziała Lucy
- No ja też - odezwała się obojętnie Julie
- A właśnie co się wczoraj stało ?
- Jechałam na rolkach i nagle zauważyłam Maksa to ten nieznajomy przystojniak co ma dziewczynę obok - zaśmiała się Julie - No gadaliśmy sobie i on mnie przytulił, rozmawialiśmy o jego związku.
- I... chyba się w nim zakochałam... - powiedziała Julie

___________________________________________________________________
Jak wam się podoba ten rozdział?
Następnego spodziewajcie się w następnym tygodniu, bo w tym czasu raczej nie będę mieć, ponieważ świętuje swoje urodziny :) ( jutro mam urodziny )

8 komentarzy:

  1. Niesamowity *-* Jaram się nim jak ogniem. Ogień zawsze przykuwa moją uwagę tak samo jest z tym opowiadaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeej..*_* Rozdział świetny.;D Dodaj jak najszybciej nn.:D Nie mogę się doczekać. Jeżeli byś mogła to poinformuj mnie o nn na moim blogu:
    http://selena-and-justin-my-story.blogspot.com/
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie piszesz, czekam na dalsze *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę fajny rozdział :D Mam nadzieje, że w nastepnym rozdziale już pojda do tej szkoly :D czekam na NN

    http://thelovestoryforyou.blogspot.com/ zajrzyj do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny :P
    Będziesz pisać z perspektywy Lucy? Proszę xD
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę z ciekawością przeczytałam ten rozdział i jestem ciekawa ciągu dalszego :D.

    OdpowiedzUsuń