Lucy popatrzyła podekscytowana na przyjaciółkę. Nie zdążyła nic powiedzieć bo do kuchni weszła babcia z jakimiś kopertami.
- Co to? - spytała Lu
- Z jakiegoś liceum list do was, za bardzo nie widzę bo nie mam okularów - odpowiedziała Meg
Dziewczyny zerwały się z krzeseł,podbiegły do babci i wzięły do rąk listy. Przyjaciółki otworzyły list i przeczytały ich zawartość.
- O boże ! Nie wierzę ! Dostałam się , dostałam ! - krzyczała Lucy - A ty Julie?
- Ja się nie dostałam... - powiedziała zasmucona
Lucy przytuliła się do Jul.
- Lucy?
- Tak ?
- Żartowałam, dostałam się - zaśmiała się Julie
Lucy uderzyła przyjaciółkę w ramie.
- Nie strasz mnie tak już nigdy.
Obie zaczęły się śmiać i cieszyć. Babcia się im przyglądała.
- A dziewczynki musicie kupić przybory do szkoły i książki.
- To idziemy na zakupy - krzyknęła Jul
- Macie tutaj trochę ode mnie dolarów, jak będzie za mało to przyjdziecie po więcej.
- Och, dziękuje babciu. Postaramy się za bardzo nie szaleć, żeby nam starczyło - uśmiechnęła się dziewczyna
Przyjaciółki tylko poprawiły wygląd i poszły do sklepu po przybory i książki. Po kilku godzinach wróciły.
Kupiły sobie również : TO i TO . Miały nadzieje że babcia się nie obrazi że kupiły jeszcze sobie bluzki.
Wróciły do domu i zaczęły przygotowania do szkoły.
- W co się ubierasz? - spytała Lucy
- Założę tą czarną bluzkę którą kupiłam, jeansy i vansy. A ty ?
- Tą bluzkę z palmami, czarne leginsy i vansy.
Dziewczyny rozmyślały o wszystkim związanym z szkołą, jak tam jest, o przystojnych chłopakach, o nauczycielach, o lekcjach i oczywiście o Justinie.
Weszła Olivia do pokoju w którym siedziały.
- I co kochane spakowane już jesteście?
- Tak - odpowiedziały podekscytowane
- Bardzo się cieszę że jesteście szczęśliwe - przytuliła je obie
- To ja już idę do swojego pokoju - powiedziała Julie
Lucy została sama w pokoju. Włączyła laptopa i weszła na twittera. Musiała się wszystkim pochwalić z kim będzie chodziła do szkoły. Znalazła dziewczynę która też chodzi do tej szkoły, pisały kilka godzin, zaprzyjaźniły się. Lecz poznana dziewczyna nie chciała by Lucy dowiedziała się kim ona jest, by nie spotkały się w szkole. Chciałaby były tylko przyjaciółkami w internecie. Lucy była trochę zdziwiona zachowaniem dziewczyny, ale zgodziła się na taki układ. Lu po godzinie poszła spać.
----------------------------------
- Dzień dobry kochanie, wstawaj ! - Lucy usłyszała głos babci
- Już wstaje, wstaje.
Meg poszła budzić Julie. Lucy poszła wziąć prysznic, użyła perfum " Someday " i założyła na siebie to co mówiła. Wzięła plecak i zeszła na śniadanie. Julie zaspana jakoś doszła do łazienki, wzięła szybki prysznic, ubrała się i zeszła na dół. Po zjedzeniu śniadania wyszły na podwórko. Czekały na wujka, który miał je zawieść do szkoły. Chris zawołał je do siebie. Dziewczyny wsiadły do samochodu i ruszyły do szkoły.
- Zdenerwowane czy podekscytowane? - spytał wujek
- Eee, oba naraz - odpowiedziała Lucy
- Ale później to już chyba będziecie same chodzić do szkoły, albo będziecie jeździć autobusem co ?
- No możemy - uśmiechnęła się Julie
- Hm, skoro nie chcesz nas wozić to musimy - powiedziała Lucy
- To nie tak że, nie chce. Po prostu nie mogę bo muszę jechać do pracy.
- Ok
Dziewczyny wysiadły z samochodu.
Lucy's POV
Nie mogę w to uwierzyć poznam Justina Biebera, będę go codziennie widzieć, to jest zbyt piękne.
Nie wiedziałam czy się cieszyć czy płakać. Weszłam razem z Julie do szkoły. Ogromna szkoła, wiele osób i jak ja mam go tu znaleźć? Nagle usłyszałam dzwonek na lekcje. W tym momencie się przestraszyłam.
Nie wiem gdzie mam lekcje i co teraz zrobić? Dobrze że miałam przy sobie Julie, która zawsze wie co zrobić. Podbiegłyśmy do jakiegoś przechodzącego chłopaka.
- Wiesz gdzie jest sala nr 4 ?
- Po między salą nr 3 a 5
Chłopak poszedł dalej. Więc podeszłyśmy do kolejnego. Niespodzianka ! Okazało się że to jest Maks.
- O Julie! Co ty tutaj robisz? - spytał
- No właśnie, to nasz pierwszy dzień w tej szkole i nie wiemy gdzie co jest.
- Gdzie macie lekcje?
- Sala nr 4
- Oo, to macie lekcje ze mną - uśmiechnął się chłopak, złapał Julie za rękę i poprowadził na górę.
Super, a ja jak głupia musiałam za nimi biegać. W końcu znaleźliśmy klasę. Usiadłam gdzieś na tyłach a obok mnie Julie. Wszedł nauczyciel do klasy. Z twarzy wyglądał na wrednego. Ale okazało się że był bardzo miły. Zaprosił mnie i Julie na środek sali i przedstawił nas reszcie klasy. Byłam bardzo zdenerwowana, wszystkie twarze skierowane na mnie i Jul. Po chwili zauważyłam pod oknem, chłopaka z cudownymi postawionymi włosami. Słońce raziło mnie w oczu ale mimo tego poznałam że to był właśnie Justin Bieber. Powstrzymywałam się od płaczu i pisków, przecież nie powinni pierwszego dnia od razu wziąć mnie za wariatkę. Więc tylko uśmiechnęłam się i poszłam do swojej ławki. Julie przez całą lekcje była wpatrzona w Maksa a ja w Justina. Lekcja się skończyła. Maks i Justin poszli w stronę ciemnego korytarza. Ja i Jul usiadłyśmy na ławce.
- Gdzie mamy teraz lekcje? - spytałam
- Masz swojego idola w klasie a ty się pytasz o lekcje ?
- Próbuję być normalna, nie chce żeby brali mnie za wariatkę.
- A to dobrze - uśmiechnęła się do mnie - Mamy lekcje w 13
- To chodź poszukamy.
Poszłyśmy w lewą stronę. Nie było tak trudno od razu znalazłyśmy klasę. Ustałyśmy pod salą. Zauważyłam że, jakiś chłopak się nam przygląda.
- Ej, jakiś pedofil się nam przygląda - zaśmiałam się
- To tylko Maks, kochanie - Jul podbiegła do niego
Widziałam jak rozmawiali i chyba się też kłócili. Nie ważne, to jej sprawy miłosne. Usiadłam na ławce obok.
Czułam się jak idiotka, siedząc tak sama na ławce. Nawet nikt usiąść obok mnie nie chciał. Czy ja śmierdzę? O co chodzi? Słyszałam tylko chichot jakiś blondyneczek. Podszedł do mnie jakiś chłopak.
- Wstań ! Szybko, nie siedź tu!
Wstałam.
- Ale o co chodzi?
- Jesteś nowa prawda ?
- Tak
- No właśnie, te głupie blondynki zawsze robią jakieś "żarciki" nowym. Właśnie siedziałaś na wylanym soku jabłkowym lub innej płynnej substancji.
Dotknęłam swoich leginsów. Pomyślałam że teraz nikt mnie tu nie polubi, pierwszy dzień a ja będę chodziła z mokrym tyłkiem. Miałam już łzy w oczach.
- Poczekaj tu, zaraz coś na to poradzę.
- Ok - odpowiedziałam smutna
Wrócił po około 2 minutach
- Może nie jest jakaś piękna ale załóż tą spódniczkę, przynajmniej jest sucha.
- Ojejku, dziękuje ci bardzo - przytuliłam go
- Mam na imię Charlie
- A ja mam na imię Lucy
Pożegnałam się i pobiegłam szybko się przebrać. Akurat gdy podeszłam pod klasę, usłyszałam dzwonek.
Zobaczyłam Julie wychodzącą z tego ciemnego korytarza.
- Co tam robiłaś?
- Rozmawiałam z Justinem i Maksem
- CO ?! Z Justinem ?
- No może raczej to nie była rozmowa, tylko dał mi fajka i paliliśmy tam razem.
- Justin pali ? W szkole ? Justin pali w szkole ?
- Też byłam zdziwiona, przecież to taki grzeczny chłopak, a jednak nie.
- Poznasz mnie z nim ?
- Jasne, kochanie - powiedziała Jul - A co u ciebie?
- Dużo się działo, podczas jednej przerwy. Opowiem ci w domu, bo nauczyciel już idzie.
- Ok
______________________________________________________________________
Jednak udało mi się dodać rozdział w tym tygodniu :)
Jak wam się podoba?
PS. Wkrótce nowy wygląd bloga
szablon i nagłówek od http://krucze-szablony.blogspot.com/
Super <3 czekam na nn :*
OdpowiedzUsuńŚwietny *-*-*-*-*-*
OdpowiedzUsuńŚwietny! :D Justin i fajki...ciekawe...czekam na nn.<3
OdpowiedzUsuńhttp://selena-and-justin-my-story.blogspot.com/
super dodawaj czesciej
OdpowiedzUsuńFajny...nawet bardzo :D czekam na NN mam nadzieje ze spotka tam sie z bieberem :)
OdpowiedzUsuńhttp://thelovestoryforyou.blogspot.com/
Ciekawie :)
OdpowiedzUsuńOmg szybko kolejny!!! jak chcesz to wpadnij do mnie http://u-smile-i-smileee.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńmam nadzieje że spotka się z Justinem fajny rozdział i dziękuję za skomentowanie i obserwowanie mojego bloga i także się odwdzięczę tym samym a i czekam na nastepny z niecierpliwością !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Kinia i weny życzę
*0*
OdpowiedzUsuń